wtorek, 19 stycznia 2016

Nie tylko o torbach

Uchylę Wam rabka tajemnicy... Co prawda, dzisiaj tez pokaże torebkę, i jak to bywa najczęściej, na torebce namalowałam pieska. Z ta różnica, ze tym razem torebka jest dla mnie, a piesek jest mój ;)
Kto mnie zna, ten wie, ze bez psów by mnie nie było, w sensie, ze one są całym moim życiem i całe moje życie kręci się wokół nich. Taka miłość wielka i psia choroba, która z biegiem czasu, zamiast słabnąć, narasta. ;)
Poznajcie zatem Mini. Bo to ona doczekała się swego portretu. Mini tak naprawdę, ma na imię Misza, jednak jakoś tak wyszło: "Miszu", "Miniu", "Mini" i teraz już chyba tylko wtajemniczeni pamiętają, jakie imię  tak ewoluowało ;)
"Najwyższe" zdjęcia przedstawiają torebkę, a na dole znajdziecie portrecik Mini; Mini pomagiera (Kłapouszek  prosi żeby przyszyć mu ogonek)  i całe moje wesołe stado:)












sobota, 16 stycznia 2016

Puszczyk

Za oknem śnieg, jest pięknie. Taka romantyczna, puszysta zima :) Psy nie chcą wracać ze spaceru do domu, oczarowane białym puchem.
Dziś wygrzebałam jedna ze starszych prac. Poznajcie Puszczyka :)













czwartek, 14 stycznia 2016

Pierwsze LEONNELKOWE "CANDY STYCZNIOWE" :)

Mam przyjemność zaprosić Was na moje pierwsze candy :)
chęć udziału w zabawie można deklarować do końca stycznia.
Wylosowana osoba otrzyma jedną z dwóch, nowych, torebek mojego wykonania, których zdjęcia i opisy zamieszczam poniżej, oraz drobiazg - niespodziankę. Będzie miała możliwość wyboru, na którą torebusię ma apetyt.


Candy-zasady:
1) należy wyrazić chęć udziału w candy w komentarzu pod tym postem,
proszę, pamiętać o zamieszczeniu linku do swojego bloga lub podaniu adresu e-mail (osoby, które bloga nie posiadają) ;)
2) osoby biorące udział w candy proszone są o umieszczenie linku, do tego posta, na swoim blogu lub FB
3) losowanie upominku odbędzie się 1 lutego
4) wysyłka możliwa tylko na terenie Polski

Serdecznie zapraszam  :)




Cukierki dla Was:


Pierwsza torebka - wykonana z mięciutkiej dzianiny w pepitkę, z motywem różanym, zapinana na niewielkie rzepy. Ma regulowany, fikuśne przyszyty pasek, można ją nosić na ramię lub na skos. Mieści swobodnie format A4, we wnętrzu znajduje się kieszonka, zapinana na zamek, oraz paseczek do którego można przypiąć klucze, z doczepionym pokrowcem na telefon. Podszewka z puchatej, białej flanelki.

Druga torebka - również mieści format A4. Wykonana z mięsistego, pięknego lnu, przyozdobionego bawełnianą, ręcznie farbowaną tkaniną, ozdobiona haftem francuskim  (ręcznie wykonanym). Zapinana na zamek. We wnętrzu kilka niewielkich kieszonek (na długopis, telefon i inne gadżety) . Podszewka w przesłodkie koty. Pasek regulowany z tęczowej taśmy parcianej.


Miłej zabawy :)

























poniedziałek, 11 stycznia 2016

Torebka z cegiełką

Dzisiaj odrobina decoupage. Odrobina dosłownie, bo tylko motyw z ulubionej serwetki naklejony na len; powstały w ten sposób obrazek oprawiłam w prostą torebkę.
Torebka znalazła nowego właściciela na aukcji charytatywnej na rzecz hospicjum dla dzieci i oczywiście najbardziej cieszy, ze miałam możliwość dołożenia od siebie cegiełki na pomoc Dzieciom, ale miło było obserwować tocząca się licytacje i widzieć, ze moja praca się podoba.













piątek, 8 stycznia 2016

O torbie i sędziwym barku.

Ta torba nieco bardziej abstrakcyjna, za to ogromniasta, można w niej pomieścić chyba cały dobytek ;) we wnętrzu sporo kieszonek, lubię kieszonki.... Połączyłam tez dwa wzory tkaniny w podszewce, mysle, ze fajnie wygląda.
A dzisiaj zrobiłam sobie odskocznie od szycia.
Zabrałam się za przerabianie, a właściwie tworzenie szafki na buty do przedpokoju. Szafka jest tak naprawdę starym barkiem z lat 70-tych, który obróciłam do góry dnem, zaszpachlowalam dziury na kołki, dorobiłam dodatkowa polke i jeszcze wiele wiele innych rzeczy. Szafka była wyjątkowo podniszczona. Z racji tego podniszczenia jej renowacja posuwa się bardzo opornie i co rusz pojawiają się jakieś "kwiatki".  Za kilka dni mam nadzieje pokazać efekty mojej pracy. Szlifowanie, naklejanie malowanie, przynosi mi wiele radości, bo miałam spora przerwę od decoupage. Niegdyś moje ulubione hobby, zeszło z czasem na dalszy plan, ustępując miejsca malowaniu, szyciu i tkaninom. Dlatego jak tylko dotrwałam się do tej szafki to chciałam wykorzystać jak najwięcej technik, w efekcie ciągle coś zdzieram i zeszlifowuje bo okazuje się, ze za dużo tego wszystkiego. ;)
Na samym dole portret "grata" ;)
/ nie potrafię jeszcze wstawiać zdjęć miedzy tekstem/