sobota, 27 lutego 2016

Wieszak ze starej deski

Witajcie :) na wstępie chciałam bardzo podziękować za mnogość komentarzy którymi mnie zasypujcie :) jest ich coraz więcej i niesamowicie mnie to cieszy. Dziękuje!
bardzo długo mnie tu nie było. A to dlatego ze pracuje nad większym, hmmm... powiedzmy,  projektem, pod tytułem "łazienka". Jak skończę to na pewno pokaże.
Tymczasem zrobiłam wieszak ze starej deski. Powinnam jeszcze śrubki postarzyć jakoś, bo nie pasują mi do całości, są zbyt nowe, chwilowo skończyły mi się sole patynujące, ale może wygrzebie gdzieś w otchłaniach piwnicy jakieś "antyczne" ;) Moja piwnica to prawdziwy skarbiec, jeśli chodzi o takie starocie. Poprzedni mieszkańcy naszego domu zbierali chyba wszystko.
Cześć rzeczy jeszcze została i z chęcią czasem korzystam. Można wygrzebać prawdziwe perełki.
Stare dechy znalazłam w polu, będąc na spacerze z psami. Ktoś je porzucił razem z kupka gruzu i śmieci. Ludzie nie szanują przyrody. Tam gdzie się zjawiają zostawiają po sobie sterty odpadów. Smutne to.
Deski są mega zniszczone i przepiękne. Przytargałam do domu kilka. Starczy mi jeszcze na oprawę lustra. Zastanawiam się czym były. Podłoga, chyba nie. Może ściana jakiejś starej chatki?
Swoją drogą musiałam śmiesznie wyglądać targając przez pola kilkumetrowe dechy. Cześć z nich jest spróchniała, ale większość po oczyszczeniu będę mogła wykorzystać. Maja przepiękne sęki i spękania.
Deskę na wieszak tylko porządnie umyłam i wyszczotkowałam, przetarłam papierem ściernym.
Nie musiałam bejcować bo jest ciemna ze starości. Pobieliłam farba akrylowa i zabezpieczyłam lakierem. Lakier z połyskiem. Błyszcząca chyba będzie łatwiej czyścić.
Zdjęcia na szybko, z telefonu. Aparat tez odmówił współpracy :(




poniedziałek, 8 lutego 2016

Szafka na buty.

Nie wiem czy pamiętacie stary barek, o ktorym pisałam jakiś czas temu? Barek był częścią meblościanki, która została po poprzednich mieszkańcach domu. Taka stara, z płyty, nic szczególnego. Do tego czarno-czerwona (nie cierpię czarnych mebli, u siebie w domu, bo u innych, nawet bywa, że mi się podobają). Cześć tej meblościanki przerobiłam na regały i stoją teraz w mojej "pracowni", przechowuję na nich wszystkie szpargały. Zbieram się by przemalować  półki na biało (od dłuższego czasu).
Natomiast z barku powstała szafka na buty. Zawsze to lepsze rozwiazanie, niz plastikowy pojemnik, w którym przechowywane były do tej pory ;)
Motyw z papieru ryżowego, taki słoneczny, na chmurne dni. Transfer, reliefy, patyna - duuuuzo patyny, lubię. Wykończona matowym lakierem.
 W przedpokoju mamy bardzo starą "dojrzała" boazerię. Myśle, że mocno "sponiewierana" szafka dobrze wpasuje się w taki klimat. No.. I u mnie śnieżna biel nie sprawdza się, ze względu na psy ;)











niedziela, 7 lutego 2016

Tobatkowe witraże

Dzisiaj zasypię Was zdjęciami,  to wszystko za sprawą Tobatki :)
Otóż poprosiła mnie, żebym uszyła jej torbę z łapaczem snów.
Mnie oczarowały jej witraże, wiec spytałam czy zrobi dla mnie kilka, mam wizję cudnej roziskrzonej światłem lampy w kuchni. I zrobiła...
Miałam nadzieję na trzy szkiełka, Ona wysłała mi ponad dwa razy tyle.
Wysłała mi serce w kopercie, dosłownie, są cuuuudne!
Czekałam na słoneczny dzień, żebym mogła na zdjęciach oddać choć cześć ich urody.
Poza piórkami i ptaszkiem, o które prosiłam, dostałam też szkliste romby.
Są niesamowite, bo rozszczepiają światło jak pryzmat, na tęczę.
Przedstawiam moje-tobatkowe witrażyki:



















Czyż nie sa piękne?






















Lampą też się pochwalę, muszę jednak wykombinować, tak, by jej konstrukcja nie przysłaniała uroku szkiełek. :)
Tobatko dziękuję! sprawiłaś mi ogromną radość :)



poniedziałek, 1 lutego 2016

Rozwiązanie styczniowego candy.

Uwaga, uwaga, mam przyjemność ogłosić, że w drodze losowania, został wyłoniony zwycięzca Leonnelkowego Candy i jest nim...
- ELI z bloga "Moje małe radości".
Prosze o kontakt w sprawie adresu i wyboru torebki :)
Dziewczyny, jesteście tylko trzy, wiec postanowiłam każdej z Was podarować drobiazg, upominek.
Czekam na adresy: leonnelka@gmail.com
Cieszę się, że do mnie zaglądacie. :)